Kiedy pędzisz tak przed siebie w szale podróżowania i chęci zobaczenia jak najwięcej w końcu trzeba trafić do takiego miejsca gdzie będzie można odpocząć.

Trzeba przyznać, że w czasie tej podróży narzuciliśmy sobie duże tempo. Był to jednak świadomy wybór wynikający z wielkiego głodu podróżowania, który od dłuższego czasu nam doskwierał. W końcu jednak zapragnęliśmy złapać oddech, szczególnie, że dopadł nas chiński nowy rok, który oznacza dzikie tłumy i brak miejsca. Tym sposobem uciekliśmy czym prędzej z Luang Prabang, dawnej stolicy Laosu, która o ile wydaje się bardzo ciekawym miasteczkiem z interesującą okolicą to w tych dniach była po prostu nie do zniesienia. Tym sposobem trafiliśmy do Nong Khiaw, spokojnej wioski ze wszystkimi wygodami dla turystów, ale o dziwo bez ich większej ilości.

(…)

podrozne.tk

Magda zajada sticky rice – najlepszy ryż na świecie

podrozne.tk

Popularny laotański napitek – tani i dobry bimber z ryżu

podrozne.tk

Tagi: podróż, wypoczynek, Laos, Nong Khiaw.