Uwielbiam wrzesień! To miesiąc, w którym budząca się już tęsknota za latem przeplata się z uczuciem ekscytacji na myśl o jesieni. Tak, tak, ekscytuje mnie jesień, bo zawsze wiąże się z jakimiś nowymi planami.

Nieco zmienia się mój styl życia – mam więcej czasu na pracę, mniej rzeczy mnie rozprasza, czuję potrzebę uporządkowania swoich codziennych czynności, bardziej dbam o moje otoczenie… Na okres letni zawiesiłam też moje comiesięczne wyzwania, które w tym roku zastępują mi postanowienia noworoczne. Przyszedł jednak czas, w którym chciałabym do nich powrócić, a może tradycyjnie już ktoś do mnie dołączy?

W tym miesiącu chciałabym skoncentrować się na trzech obszarach – pracy, mieszkaniu i aktywności fizycznej, którą paradoksalnie – przez lato trochę zaniedbałam.

Praca

Pisałam wczoraj, że kiepsko u mnie z organizacją i że naprawdę bardzo bym chciała to zmienić. Nie chodzi tu już nawet o organizację czasu, a raczej o moje narzędzia pracy. Ostatnio przeczytałam ten wpis Agnieszki i muszę przyznać, że mnie zawstydziła. Ja za bardzo polegam na mojej pamięci i myślę że to już czas, abym nieco ją odciążyła. Postanowiłam uporządkować wszystko i wypracować sobie jakieś rytuały i techniki ułatwiające mi pracę.

Mam dość chaosu, na który do tej pory sobie pozwalałam. Jak tylko wypracuję jakieś skuteczne rozwiązania, na pewno napiszę o nich w poniedziałkowym cyklu.

Tagi: wrzesień, zmieny, organizacja, mieszkanie, plany.