Bez wody butelkowanej (w plastik oczywiście) część z nas nie wyobraża sobie dotychczasowego stylu życia. Tymczasem jest to wynalazek stosunkowo młody i skutecznie WYPROMOWANY, jako element niezbędny do utrzymania zdrowia, dobrej kondycji, urody, itd.

Rzeczywiście trudno wyobrazić sobie, czym można zastąpić butelkę wody w upalny dzień na mieście. Nie jesteśmy w końcu południowym krajem europejskim, gdzie można napić się ze specjalnych, publicznych źródeł wody pitnej. Też zdarza mi się ją kupić (choć staram się wybierać raczej napoje w szklanych opakowaniach, bo są łatwiejsze do przetworzenia). Natomiast warto zastanowić się, czy potrzebujemy 2-3 dużych butelek wody dziennie w naszej kuchni? Czy to naprawdę jest wygodne? Na pewno nie jest tanie, więc pomyślmy czy warto taką wodę kupować zgrzewkami.

Mnie męczy przede wszystkim obraz rosnących gór plastikowych odpadów, przy których produkcji wygenerowano tony odpadów, zużyto tysiące litrów ropy naftowej i wypuszczono do atmosfery kolejne tony dwutlenku węgla. Niech jednak argumentami przeciw będą także motyw ekonomiczny (tylko przy zużyciu zgrzewki wody tygodniowo – czyli 6×1,5l w cenie 1,70 PLN – rocznie wydamy ponad 500 PLN), wygoda (ciężkie zakupy, które nie zawsze nosi mężczyzna) a może nawet zdrowy rozsądek…Wiecie, że do produkcji 1 litra wody w butelce potrzeba 3-4 litrów wody pitnej? Jak dla mnie – bez sensu.

Jeśli ktoś ma 8 minut wolnego lub jest w pracy i nudzi się, zachęcam do obejrzenia prostego filmu (niestety tylko w wersji po angielsku), który w bardzo ciekawy sposób pokazuje, że woda butelkowana jest kolejnym produktem, którego potrzebę nam wmówiono.

The Story of Bottled Water

POZIOM 1

Absolutne minimum to odkręcanie korka i zgniatanie butelek. Niech chociaż zajmują mniej miejsca na wysypisku… Zgniatać można ręką, nogą, całym ciałem lub specjalnym gadżetem, jeśli ktoś się w takich lubuje. Korki możemy oddzielnie wrzucać w ramach „zbiórki na wózek”. Pewnie spotkaliście się z takimi zbiórkami w różnych miejscach – chodzi o to, aby uzbierać tyle ton korków, aby uzyskane ze sprzedaży w skupie pieniądze, przeznaczyć na dany cel. Korki są wytwarzane ze „szlachetniejszego” plastiku, który opłaca się recyklingować.