Jako że w tym roku piękną mieliśmy wiosnę tej zimy, wyjątkowo wcześnie zaczął się sezon rowerowy… Przyznam, że ja nie traktuję roweru jako sportu, a bardziej jako środek lokomocji. Bardzo chętnie poruszam się nim po mieście i cieszy mnie, że cały czas przybywa ścieżek rowerowych.

Jazda na rowerze po mieście ma wiele plusów, a to najważniejsze z nich:

- omijam korki – a tych w Warszawie nie brakuje ;);
- oszczędzam pieniądze – nie mam biletu okresowego, więc za każdą podróż komunikacją miejską płacę kupując bilet. Czasami wkurza mnie, że za przejechanie jednego przystanku płacę kilka złotych.;
- ruszam się – zawsze to dodatkowa forma aktywności fizycznej w ciągu dnia;
- promuję zdrowy styl życia – bo widząc pewne zachowania u innych jesteśmy zmotywowani aby postępować podobnie;
- nie zanieczyszczam powietrza – żałuję tylko, że muszę wdychać to, które zanieczyszczają inni ;).

Wiosną bardzo ważne jest przygotowanie roweru do sezonu. Można oddać go w tym celu do specjalnego punktu, ale ja akurat nigdy nie czułam takiej potrzeby. Jeśli nie mamy jakiegoś bardzo zaawansowanego sprzętu, z którym trzeba obchodzić się jak z jajkiem ;) możemy poradzić sobie z tym sami. Ja wykonuję kilka podstawowych czynności

Tagi: rower, korki, miasto, oszczędność, powietrze, sezon.