Plaża na obrzeżach miasta. Dwóch starszych, na oko osiemdziesięcioletnich Sycylijczyków, stawiają na małym stoliku kilka czarnych, kolczastych stworzeń. Specjalnym nożykiem zaczynają je rozcinać. Słychać charakterystyczny zgrzyt noża wbijającego się w twardą skorupę. Na stoliku jeden obok drugiego ustawiają przepołowione stworzenia, pomarańczowe i wilgotne w środku.

Pod stolikiem stoi wiaderko z wodą. Każda połówka jest delikatnie opłukana w słodkiej wodzie. Obok rozkładają dwa krzesełka turystyczne. Zaczyna się uczta w środku miasta, przy ruchliwej ulicy biegnącej przy morzu w stronę miasta Erice. To Riccio di mare, jadalne jeżowce, wyławiane z morza ręcznie, przysmak wielu renomowanych restauracji. Na Sycylii na wyciągnięcie ręki, na ulicy, przy plaży, za kilka Euro.

Kilka przecznic dalej przy plaży znajduje stoisko na którym jeżowce można kupić i zjeść. Nie jest jest to restauracja z białymi obrusami, ale zwykła budka w której poza włoskim sandwichami i napojami, starszy rybak sprzedaje jeżowce, przepoławiając je na twoich oczach, podobnie, jak dwóch starszych Sycylijczyków kilka metrów dalej.