Zapewne wielu z was szpinak kojarzy się ze zdrowiem i siłą. Myślę, że duży wpływ miała na to bajka „Popeye” lub jak kto woli Papaj. Główny bohater właśnie dzięki zjedzeniu puszki szpinaku dostawał super mocy. A jak to wygląda naprawdę? Czy szpinak faktycznie jest taki dobry dla naszego organizmu? Przekonajmy się. 

W Polsce uprawiany i najbardziej rozpowszechniony jest tzw. szpinak warzywny, to właśnie ten szpinak, który zaliczamy do warzyw i zjadamy, na co dzień. Szpinak występuje również w innych gatunkach np. szpinak czteropręcikowy, szpinak wodny czy szpinak chiński jednak nie są one tak spopularyzowane, jak szpinak warzywny.

Wracając do tematu: według naukowców szpinak to jedno z najzdrowszych warzyw, które zawiera mnóstwo składników mineralnych np. żelaza czy też chlorofilu i przeciwutleniaczy (np. luteina i betakaroten) jak i witamin.

To są ogólne aspekty zdrowotne, a jak szpinak wpływa na osoby odchudzające się, bądź trenujące w celu polepszenia wyglądu swojej sylwetki i budowania masy mięśniowej?

- szpinak jest bardzo dobrym źródłem białka, więc to już jest pierwszy powód, dla którego powinien znajdować się w diecie osób aktywnych.

- zawiera dużo  witamina A, która wpływa na utrzymanie prawidłowej kondycji skóry oraz włosów,

- szpinak dostarcza organizmowi azotanów, które poprawiają pracę mitochondriów, dzięki czemu nasze mięśnie są w stanie dłużej, ciężej i wydajniej pracować.

- zawiera witaminę C, która jest silnym przeciwutleniaczem oraz odpowiada  za wytwarzanie kolagenu, podnosi odporność organizmu, przyśpiesza gojenie ran i zrastanie kości, chroni przed miażdżycą i odkładaniem się cholesterolu

- zawiera również cholinę związek chemiczny, który zapobiega otłuszczeniu wątroby i reguluje odkładanie tłuszczu w organizmie.

- ma witaminę B2, która odpowiada za  funkcjonowanie układu nerwowego w sposób prawidłowy, współdziała w przemianie aminokwasów i lipidów,

- zmniejsza ryzyko wystąpienia choroby, jaką jest zanik mięśni.