Rodzina wielodzietna to wynalazek stary jak świat i moim zdaniem najlepszy z możliwych! W kolejnym poście tego adwentowego cyklu chcielibyśmy podzielić się z Wami odkrywaniem ojcostwa i macierzyństwa jako źródła dobrego, pełnego życia.

W minione wakacje wspólnie z dziećmi wybraliśmy nasze rodzinne zawołanie: „Wśród piasków pustyni czy na środku mórz, nasza rodzina da radę i już!” Ma ono nam pomagać w chwilach napięć i problemów, których w naszej rodzinie nie brakuje. Mimo trudności wewnętrznych (nieustanne zmaganie się przede wszystkim z własnymi wadami, brakiem opanowania, chęcią narzucenia dzieciom własnej wizji) i zewnętrznych (nie przesadzacie z tą liczbą dzieci?) życie rodzinne ma dla mnie wyjątkową wartość: daje poczucie tożsamości i energię do ciągłych zmian.

Psalm 128 podaje przepis na szczęście, pod którym mogę się podpisać: „Bo z pracy rąk swoich będziesz pożywał, będziesz szczęśliwy i dobrze ci będzie. Małżonka twoja jak płodny szczep winny we wnętrzu twojego domu. Synowie twoi jak sadzonki oliwki dookoła twojego stołu.” Małżonkami staliśmy się wcześnie: w wieku 22 lat, jeszcze na studiach. Początkowo, o czym już mówiliśmy, nasze wybory, także zawodowe, były podyktowane materialnymi oczekiwaniami – zdobyciem dobrej pracy i kupnem własnego mieszkania. I tu do akcji wkroczyły dzieci, które wywróciły nasze życie do góry nogami. Okazało się, że to my stanęliśmy na nogi, a świat chodzi na głowie. Odkrycie rodzicielstwa zbiegło się z odkrywaniem dobrowolnej prostoty, dzięki czemu wizja dobrego życia nabrała konkretnego kształtu – licznej rodziny, w której każdy może czuć się kochany, bezpieczny i rozumiany.

Zmiany, jakich dokonaliśmy w sposobie życia, można określić jako tyleż rewolucyjne, co niemodne i niezrozumiałe. Jedną z nich była sprzedaż dopiero co kupionego mieszkania i przeprowadzka w pobliże szkoły, która -jak sądziliśmy- da dzieciom lepsze warunki do rozwoju. Takim miejscem ostatecznie okazała się nie taka czy inna szkoła, ale edukacja domowa. Wymagało to całkowitej zmiany sposobu życia naszej rodziny, znalezienia klucza do współpracy z dziećmi, odejścia od stereotypowych ról i oczekiwań.

Tagi: rodzina, ojcostwo, macierzyństwo, dzieci, szczęście.