Pierogi to dla mnie temat rzeka. Domowe pierogi to specjalność mojego taty, który robieniu pierogów podporządkowywał całą kuchnię i wszystkich mieszkańców naszego domu. W wieku lat 7 mogłam specjalną szklanką wykrawać kółka. Owa specjalna szklanka od wielu lat służy tylko do wykrawania pierogów. Kiedy opanowałam tę technikę, tata pozwolił mi wałkować ciasto. Nigdy nie zapomnę jego uwag: „cienko, równo, nie rób jak Ci się nie chce, bo wszyscy to poczują”. Czasem mnie to nieźle złościło… Dzisiaj jestem mu za to ogromnie wdzięczna.

Potem nauczył mnie sklejać pierogi idealne – nie z falbanką, ale z pięknym warkoczem. I teraz mogę śmiało powiedzieć, że jestem specjalistką od równych warkoczyków. Jako mała dziewczynka podziwiałam jego ogromne – jak mi się wtedy wydawało – palce, które z niesamowitą precyzją i zręcznością raz po razie sklejały ze sobą dwa końce pierogowego ciasta.

W pierogach jest moc! Proste składniki, nieograniczone możliwości, a wszystko to dzięki pracy rąk. Próbowałam wyrabiać pierogowe ciasto w mikserze planetarnym i nie wychodzi tak dobrze, jak to wyrabiane ręcznie. Próbowałam też przygotowywać różne rodzaje ciasta – takie z jajkami albo z dodatkiem śmietany, ale konkluzja jest jedna – najlepsze ciasto na pierogi ma dwa składniki: mąka pszenna typ 550 i woda. Tata zawsze zalewał mąkę wrzątkiem. Ja wolę mieszać mąkę z ciepłą wodą – ciasto jest wtedy miękkie, bardzo elastyczne i świetnie się rozwałkowuje. Lubię też moje ciasto zawinąć w folię spożywczą i zostawić na 10-15 minut, żeby odpoczęło. Wtedy wałkuje się jeszcze łatwiej, więc może być jeszcze cieńsze.

(…)

Czas przygotowania: 2 godziny

Składniki (na 26 pierogów):
ok. 300 g mąki,
2 szklanki ciepłej wody,
250 g twarogu tłustego,
2 ząbki czosnku.

Dalszy ciąg składników znajduje się na blogu.

Tagi: pierogi, przepis, lepienie pierogów, szpinak, masło, obiad.