Krótkie spodenki plażowe, t-shirt, a na nogach klapeczki. To, dlaczego mi wczoraj polecił ubrać pełne spodnie, długi rękaw i buty trekkingowe, zachodziłam w głowę, wędrując za moim przewodnikiem. Postanowiłam jednak nie pytać, stwierdzają, że prędzej czy później się dowiem. No i dowiedziałam się dość szybko. „Kaminta” nie była ciężka, za to bardzo mokra.

Okazało się bowiem, o czym nikt mnie nie uprzedził, że będziemy wędrować nie tyle, co do siedmiu kaskad, co wzdłuż nich, a właściwie po nich. Już po kilku krokach w wodzie, miałam totalnie przemoczone spodnie do kolan, nie wspominając o butach. Właściwie po chwili przestałam się tym przejmować. Zwłaszcza, gdy zobaczyłam, że Duglas wyciąga ze swojego plecaka linę, uprząż i za pomocą karabinków przymocowuje mnie do tej liny, a ją z kolei do drzewa. A tak się zastanawiałam właśnie jak będziemy dalej szli, gdy dotarliśmy do miejsca, które ewidentnie wyglądało na takie, z którego zejścia nie ma.

Początkowo więc pomyślałam. Mój przewodnik wyraźnie nie miał takiego zamiaru. Opierając więc stopy o skały, spływające lawiną wody, zsuwaliśmy się w dół. Woda lała się po mojej twarzy i ubraniu. Po chwili miałam już mokre wszystko, łącznie z bielizną. Ale frajda była niesamowita. Może i dobrze, że nikt mnie nie uprzedził, bo miałam wielką niespodziankę. Byłam przekonana, że raczej nic mnie nie zaskoczy. Traktowałam tę wędrówkę, jako spacer do wodospadów i tyle. Nie pomyślałabym w życiu, że będzie mnie czekała niemal ekstremalna wspinaczka, a raczej ekstremalne schodzenie po linie. Mój błąd. Drugi popełniłam, zakładając, że będziemy szli na siedem różnych wodospadów. No, bo skąd w końcu nazwa?

Okazało się, że Siedem kaskad to jednak jedna kaskada, tylko że długa, ciągnąca się przez około trzynaście metrów i to na różnych, siedmiu wysokościach. Nie miało to jednak żadnego znaczenia, bo wrażenie całości było niesamowite. Wodospad przepiękny, majestatyczny i dziki. Znów poczułam się niemal jak Indiana Jones i poszukiwacze zaginionego skarbu, przedzierający się przez dżunglę, pełną wody, trudnych do pokonania przeszkód i groźnych zwierząt.