Jeśli lubisz owoce morza, makarony, pasty, ravioli, sosy, oliwę, domową, włoską kuchnię, nie musisz długo studiować menu. Powiem więcej nie powinieneś tego robić. Wystarczy zapytać kelnera, co poleca, wystarczy popatrzeć w talerze przy stoliku obok i powiedzieć, że to mi się podoba, ja też tak chcę…

Możesz tak zrobić pod warunkiem, że znalazłeś się w typowo włoskiej knajpce, nie nastawionej na turystów. Przeważnie na uboczu, z dala od popularnych szlaków. Wygląda przeważnie niepozornie, bez wielkich neonów z napisem tratoria i menu turistico, a przede wszystkim bez wielkich cen.Jeśli ci się uda trafić w takie miejsce, będziesz zachwycony, atmosferą, smakiem, domowym winem. Udało mi się osiągnąć maksimum zadowolenie w małej włoskiej knajpce na Lido w Wenecji. A w Wenecji, która w szczycie sezonu jest oblężona przez turystów o smaczne i niedrogie miejsce na dobrą kolację naprawdę niełatwo.