Bo i co w nich pięknego? Każde wygląda tak samo. Jedne tylko grubsze i mniej łyse od drugiego. I ślini się to i za dużo do powiedzenia nie ma. A, no i śmierdzi. Gównem. Serio nie ogarniam tego całego fenomenu łysych obsrajtusów. Ja rozumiem, że kobiety (bo najczęściej to one dostają orgazmu na widok małego, obsranego skurczybyka) mają instynkt macierzyński i coś im tam się…