To kolejny wpis poświęcony „7 nawykom szczęśliwej rodziny” Stephena R. Coveya. Pozostałe nawyki są równie ważne, ale myślę, że warto po prostu sięgnąć do książki. Goethe powiedział, że „spraw, które najbardziej się liczą, nie wolno pozostawiać na łasce spraw mniej ważnych”. Nie uda nam się stworzyć szczęśliwej rodziny, jeżeli nie jest ona dla nas priorytetem. Choć większość uważa, że rodzina jest najważniejsza, w rzeczywistości często ustępuje ona pracy.

Praca zawodowa v. rodzina

Covey podkreśla, że praca zawodowa jest sprawą przejściową, natomiast nasza rola w rodzinie nigdy się nie kończy. Podporządkowanie życia tymczasowej roli oznacza, że daliśmy się skusić pozornemu blaskowi kultury, która gloryfikuje aktywność zawodową. Jest wiele rodzajów kłamstw, jakie wmawiają sobie rodzice, aby wybierać pracę zawodową kosztem rodziny. Pierwsze miejsce zajmuje potrzeba dodatkowych pieniędzy. Oczywiście nie mówię o tych polskich rodzinach, w których oboje rodzice muszą pracować, aby związać koniec z końcem. W naszym przypadku Żona świadomie wybrała prowadzenie domu i wychowanie dzieci. Dokonując wiele lat temu wyboru na rzecz rodziny mieliśmy świadomość, że stoimy przed twardym wyborem: albo więcej czasu dla rodziny albo więcej pieniędzy. Pogodzenie obu rzeczy jest z reguły niemożliwe. Nie chcę serwować gotowych rozwiązań, ale warto dokonać zwrotu w sposobie myślenia: to nie konieczność pracy nie podlega dyskusji – to rodzina nie powinna być przedmiotem negocjacji. Myślę, że wiele prawdy jest w stwierdzeniu, że dla wielu osób dom i miejsce pracy zamieniły się rolami. W domu żyje się w gorączkowym pośpiechu, natomiast w pracy nawiązuje się stosunki towarzyskie, a podczas przerwy można odpocząć. „W tym nowym modelu życia rodzinno-zawodowego zmęczony rodzic ucieka ze świata nierozwiązanych sprzeczek i brudnego prania do solidnego porządku, harmonii i zorganizowanej wesołości miejsca pracy”.

Klimat wokół rodziny

We wpisie na temat nawyku drugiego porównałem życie rodzinne do lotu samolotem. Obecnie nie przypomina to miłej wycieczki przy słonecznej pogodzie. Wokół samolotu gromadzą się ciężkie, burzowe chmury. Co rusz targają nim wichry i wpada w turbulencje. W dzisiejszych czasach społeczeństwo nie wiwatuje na twoją cześć za dobre spełnianie obowiązków matki czy ojca. Wybór na rzecz rodziny oznacza konieczność poruszania się przeciwko dominującym w kulturze prądom. Ponieważ Covey opisuje klimat wokół rodzin amerykańskich, zebrałem kilka danych, jak w skrócie wygląda to w Polsce:

- 1/3 trzecia małżeństw kończy się rozwodem (wg GUS), w ciągu 20 lat liczba osób samotnie wychowujących dziecko zwiększyła się w Polsce o połowę i wynosi ok. 1 mln (wg Instytutu Spraw Publicznych);
- najmłodsi polscy widzowie (w wieku od czterech do 15 lat) przeznaczyli na oglądanie telewizji średnio 2 godz. 12 min dziennie (wg OBOP), 3/4 niemowląt i maluchów jest regularnie sadzana przed telewizorem jeszcze zanim ukończy 2 rok życia, dzieci w wieku 8-12 lat oglądają najwięcej reklam jedzenia w telewizji – średnio 21 dziennie, co daje ponad 7600 rocznie;
- rodzice spędzają z dziećmi zaledwie kilka minut dziennie; polskie mamy poświęcają dzieciom każdego dnia 67 minut, uwzględniając weekendy (wg badań OECD), Polacy na pracę zarobkową przeznaczają średnio 46 godzin tygodniowo plus dojazdy (wg CBOS);
- zmiany w edukacji: obniżenie wieku szkolnego, zmiany programowe, ostatnio likwidacja zajęć dodatkowych w przedszkolach;
- zmiany obyczajowe: ideologia gender, LGBT, wychowanie seksualne najmłodszych (projekt „przedszkola równościowe”).

Tagi: rodzina, praca, obowiązki, szczęście.