„Na ogół lepiej pamiętam postacie i twarze niż to, co do mnie mówili. Te twarze tkwią w mojej pamięci milczące, nieme. Przeszłość milczy. To my użyczamy jej głosu.” R. Kapuściński

Dwudziestego szóstego sierpnia 1997 roku, szesnaście lat temu, Kapuściński zapisuje w Lapidariach: „Gorący, upalny dzień. Bez chmury na niebie, bez wiatru, bez polotu. Wypisałem telefony, na które muszę odpowiedzieć: czterdzieści. Czytałem Dzienniki Tomasza Manna. Ktoś zarzucał Mannowi, że w swoim dzienniku za dużo zwraca uwagi na sprawność własnego ciała, że za dużo pisze o aktualnym stanie nerwów, żołądka, trawienia, itp. Ale ta troska o fizyczną stronę życia, o ciało, o fizjologię, to część składowa bardzo niemieckiego kultu natury – lasu, łąk, wody, świeżego powietrza. Turystyka, wędrówka, pływanie, bodaj najkrótszy spacer, to są dla nich rzeczy święte, które pilnie kultywują, którym oddają dużo czasu.”

Odkładam książkę i zastanawiam się, co robiłem tamtego dnia, dwudziestego szóstego sierpnia, szesnaście lat temu. Mgliste, niewyraźne wspomnienie mówi, że kultywowałem gdzieś własne świętości. W imadle świata mocowałem zduszone wołanie i nad niezgłębioną przepaścią przeznaczeń, próbowałem wyżłobić w nim bezwolne, płochliwe ślady chwilowej quasi-obecności. Ale gdzie? Z kim?

Magdalenka umoczona w herbacianym naparze nie pomoże, nie ma co liczyć na magdalenki. Przeglądam stare zdjęcia, na pożółkłych marginesach książek czytam koślawe notatki. Szperam między regałami, może tam pochowały się jakieś ślady? Cisza. Nie ma ciągów nieprzewidywalnych skojarzeń, barwnych wspomnień, które zaprowadziłyby do uśpionych obrazów, strzępów uleciałej w niebyt tożsamości. Z głębokiej studni pamięci próbuję wydobyć mały cebrzyk wody, wyczerpać jakieś kształty i nadać im słowa. Może zamieszkały za obrazem? Albo za dźwiękiem? Przecież musiały gdzieś zostać jakieś słowa, świat jest tym, co opowiedziane, żyjemy w tym, co opowiedziane, więc jeśli pamięć milczy, to może tego dnia w ogóle dla mnie nie było?

TAGI: R. Kapuściński, twarze, podróż, refleksje, pamięć.