Czuję, że naprawdę wypoczywam. Mój organizm regeneruje się. Nawet tak proste czynności jak oddychanie stają się przyjemne. Powietrze nie ma tu tego charakterystycznego miejskiego zapachu, który jest mieszanką spalin i innych śmiercionośnych wyziewów. Krajobraz to przykład doskonałej symetrii między dziełem człowieka i przyrody. Wszechogarniająca cisza przerywana jest jedynie przez śpiew ptaków, szum drzew, wieczorne koncerty świerszczy oraz raz na jakiś czas krople deszczu dudniące po dachach domów.

Miejsce to jest niezwykłe. Po pierwsze czas tutaj płynie inaczej, właściwie można odnieść wrażenie, że zatrzymał się daleko w ubiegłym stuleciu. To wszystko za sprawą drewnianej architektury: bajecznie kolorowych domków z werandami oraz ukwieconymi ogródkami.

Po drugie – wioski porozrzucane po różnych częściach Puszczy Białowieskiej. Jedne są na jej skraju, inne w samym centrum. Wyglądają trochę tak, jakby ktoś chciał je ukryć głęboko w lesie, z dala od ciekawskich oczu.

kreatywnieoswiecie.pl

kreatywnieoswiecie.pl

Po trzecie – niesamowita bliskość przyrody. Te tereny są zamieszkałe m. in. przez żubry, dziki, jelenie, wilki, kuny, zające, bobry, nietoperze. Puszcza Białowieska jest europejską ostoją ptaków. Tutaj również przebiega fragment Podlaskiego Szlaku Bocianiego. Liczebność tego gatunku robi wrażenie. Spotyka się je na każdym kroku: siedzące w gniazdach, brodzące po łąkach i pastwiskach lub latające na wysokości koron drzew.

Tagi: Białowieski Park Narodowy, bociany, drewniane domy, relaks, weekend.