„Majorka to porażka – sami Niemcy i znacznie drożnej niż na kanaryjskich. Wyspa w sumie ładna ale … ci Niemcy.” To tylko jedna z wielu podobnych opinii, na jakie można natknąć się w internecie. Jako, że na Majorce spędziłam kilka ładnych lat, pozwolę sobie ustosunkować się do tego i temu podobnych komentarzy.

Co do Niemców, to prawda, Niemcy upodabali sobie wyspę do tego stopnia, że nazywają ją nawet siedemnastym niemieckim landem, na Majorce jest wydawana niemiecka gazeta Mallorca Zeitung, a niemieckie linie AirBerlin zostawiają daleko w tyle wszystkich pozostałych przewoźników obsługujących lotnisko w Palmie. Obrazu całości dopełniają hordy wrzeszczących, pijanych Niemców na plaży, a na deptakach bawarskie hity sprzed pięćdziesięciu lat i to wcale nie w tle.

itersensus.blogspot.co.uk

To wszystko prawda, ale… Wychodząc z założenia, że obecność Niemców odejmuje chęci do w ogóle jako takiego myślenia nad wyjazdem na Majorkę, równie dobrze należy omijać szerokim łukiem Paryż pełen Japończyków, Tajlandię pękającą w szwach od ledwo dorosłych Brytyjczyków ’zdobywających doświadczenie podróżując’, czy choćby Londyn pełen… Polaków. Ile jest polskich gazet wydawanych w Londynie nie wiem, ale sporo, polskie sklepy wyrastają jak grzyby po deszczu, a na lotnisku London-Luton komunikaty nadawane są po polsku.

Tagi: Majorka, Niemcy, wyspa, gazeta Mallorca Zeitung.