Nie tylko krab, nie tylko sałatka grecka, nie tylko białe schłodzone wino potrafią zachwycić w Grecji. Jeśli dodam do tego miejsce przecudne w jakim się owego kraba spożywa, z widokiem na piękne zatoki, góry i zieleń drzew piniowych, powstaje mieszanka wakacyjna niesamowita, mogąca zastąpić Prozac, Deprim i inne używki, pomagające przetrwać w naszej szerokości geograficznej. Dlatego tęsknię za Grecją, jej smakiem, widokiem i sjestą po homarze.

Takie rzeczy tylko na Korfu, w małej wiosce górskiej Lakones, gdzie większość mieszkańców ma widok na Paleokastritsę, miejsce niezwykłej urody, z dziesiątkami dzikich plaż na które dostać sie można jedynie droga wodną.

Wracając jednak do homara, który przyrządzony genialnie w bardzo delikatnym sosie nie zakłócającym smaku samego mięsa, które jest delikatne, jednocześnie intensywne w smaku. Wyborne w połączeniu z sosem pomidorowym z delikatnym akcentem tymianku.