Scottbrough to małe miasteczko na Wybrzeżu Południowym, które ciągnie się od Durban do Port Edward. Takich miasteczek jest tu kilka, oprócz Scottbrough najfajniejsze z nich to Margate, Umkomaas, Port Edward i Port Shepston. I jeszcze cała masa maleńkich miasteczek z jedną ulicą na krzyż, dla tych, którzy naprawdę cenią spokój.

Wybrzeże Południowe posiada bardzo przyjemny klimat przez prawie cały rok, ale afrykańskie lato jest tu zazwyczaj wilgotne i upalne, prawie jak monsuny w Indiach. Dwa lata temu początek maja w Margate był przepiękny. W całym RPA to jesień, ze słonecznymi i chłodnymi dniami i zimnymi nocami – na tyle zimnymi, ze potrzebne jest ogrzewanie.

Tym razem jesteśmy w pobliskim Scottbrough w marcu. To jeszcze lato, ale w tym roku lato w RPA jest wyjątkowo deszczowe. Przypomina mi lato w Irlandii, albo gdzieś w Szkocji, bo nawet to polskie czy angielskie jest suchsze. Scottbrough wita nas deszczem, ale wkrótce niebo przeciera się na tyle, że można iść na spacer.

wkrainieteczy.wordpress.com

Atrakcją pobytu była wycieczka łódką a raczej pontonem do pobliskiego Aliwali Sholes, gdzie można zanurkować z akwalungiem lub bez a także poobserwować rekiny. W klatce lub poza klatką. Po dość ekstremalnym starcie podczas, którego ponton o mało nie poszybował jak odrzutowiec lądując niezbyt miękko na falach, już na pełnym oceanie zatrzymujemy się przy grupie ludzi nurkujących z rekinami. Dookoła roznosi się dziwny, rybio-mięsny zapach. To ‘chum’ używany do wabienia rekinów. Chum to ryby i płaty mięsa.

Tagi: Scottbrough, Port Edward, rekiny, ocean, atrakcje.