O kaszy jaglanej mówi się, że jest królową kasz. Otrzymywana jest z prosa i posiada mnóstwo wartości odżywczych. Odpowiednio przygotowana, w połączeniu z dodatkami jest też smaczna… Nic, tylko zajadać się nią codziennie. Ale czy to na pewno takie „super food”?

Pewnie tak, ale niestety nie dla każdego – dla mnie nie, ponieważ kasza jaglana ma bardzo wysoki indeks glikemiczny (IG ok. 70). To tyle co białe bułeczki, cukier czy ziemniaki. Dlatego każdy kto zwraca uwagę na IG tego co je (a mogą być tego różne powody), nie powinien przesadzać z opieraniem swoich posiłków na kaszach, szczególnie jaglanej, jęczmiennej, kuskus czy np. kukurydzianej.
Właściwości

To może wypunktujmy co dobrego jest w kaszy jaglanej :)

- jest zasadotwórcza, pomaga odkwasić organizm,
- posiada właściwości osuszające co jest pomocne np. podczas kataru lub innej infekcji dróg oddechowych,
- nie zawiera glutenu,
- jest dobrym źródłem białka,
- jest lekkostrawna,
- jest idealnym posiłkiem na jesienno-zimowe śniadanie – ma właściwości ocieplające organizm,
- jest bogata w krzemionkę, pierwiastek, mający bardzo pozytywny wpływ na wygląd włosów, skóry, paznokci, a także stan naszych stawów,
- pomaga oczyścić organizm z toksyn,
- zawiera dużo witamin z grupy B, lecytynę, żelazo, wapń, potas, fosfor, magnez – nie wiem jak Was, ale mnie takie wyliczanki zawsze najmniej przekonują do jakiegoś produktu, w końcu prawie wszystkie produkty coś tam zawierają, nic w tym nadzwyczajnego ;) (ot, pozwoliłam sobie na taka dygresję ;) ).

Tagi: kasza jaglana, właściwości, przepisy, gluten, białko, toksyny.