Na zarzuty Marty, która „uwijała się koło rozmaitych posług”, że Maria jej nie pomaga, Jezus odpowiedział, że troszczy się i niepokoi o wiele, „a potrzeba mało albo tylko jednego”. Maria siedząca u Jego stóp „obrała najlepszą cząstkę”. Ten obrazek z domu Marty i Marii dobrze oddaje przedświąteczną atmosferę. Uwijamy się jak w ukropie. Tak wiele spraw nas rozprasza, że tracimy z oczu zasadniczy cel naszego życia.

Wybrać najlepszą cząstkę. Mało albo tylko jedno. Może jeden prezent, może mniej pracy w kuchni, mniej porządków i przygotowań w ogóle. Więcej wsłuchiwania się w siebie samego i w siebie nawzajem. To nic, że nie ze wszystkim będziemy na czas. Mały przykład: chcieliśmy podarować dzieciom samodzielnie zrobione prezenty. Miało być w duchu voluntary simplicity. Okazało się, że zwyczajnie nie damy rady, a świetny z początku pomysł stał się głównie psychicznym obciążeniem – ot, kolejna sprawa na długiej liście. Zrezygnowaliśmy z jego realizacji na rzecz drobnego prezentu – jednej książki dla każdego dziecka. Czasem „prościej i spokojniej” oznacza rezygnację z własnych planów i ambicji zrobienia czegoś wyjątkowego. Zyskaliśmy więcej czasu dla siebie. Naszą najlepszą cząstką w tym roku były poranne roraty, rekolekcje adwentowe, dzielenie finansowe z potrzebującymi (na przekór lękowi, że nam samym nie starczy), kartki z życzeniami wysłane do najbliższych.

Nie dajmy się rozproszyć, rozmienić na drobne, wokół rozmaitych zadań. Przygotować się do świąt to odrzucić stereotyp „świętowania” wyniesiony z domu, który czasem dźwigamy jak ciężkie brzemię. Spuścić trochę powietrza z balonika wizji i oczekiwań, zanim –jak u Marty- pęknie w najmniej oczekiwanym momencie. Może kupić pierwszą z brzegu choinkę zamiast przebierać w nieskończoność, z czym akurat sam mam problem. Ograniczyć liczbę tradycyjnych potraw. Zastanowić się nad życzeniami, jakie chcemy złożyć bliskim, zamiast „zdrowych, wesołych…”. Postanowić nie odbijać piłeczki i zastosować przycisk przerwy w sytuacjach konfliktowych, o które tak łatwo w szerszym rodzinnym gronie. Starać się zrozumieć wzajemnie swoje -jakże różne- potrzeby. Dać sobie w prezencie, zamiast kolejnego gadżetu, akceptację i wolność od sprostania przeróżnym oczekiwaniom. Czemu nie spróbować?

Tagi: rozpraszacze, święta, cząstka, prostota.