Od kiedy pamiętam bajki produkowane przez Disney’a były dla mnie świetną rozrywką na niedzielne wieczory. Ciekawe historie sprawiają, że „Zaplatani”, „WALL-E” i wiele innych, nawet w najbardziej ponure dni potrafią wywołać uśmiech na mojej twarzy.

Do stworzenia dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie jedna z krótkometrażowych bajek. Bajka, która poza nienaganną jakością ma w sobie coś jeszcze. W niezwykły sposób opowiadana historię, która każdemu z nas przytrafiła się już wiele razy. Co jednak łączy tę historię z rozwojem osobistym?

Paperman

Papermen to krótka produkcja Disney’a, opowiadająca historię dwójki nieznajomych. Fabuła toczy się na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku na Manhattanie. Niczym niewyróżniający się urzędnik, czeka na pociąg do pracy, gdy w pewnym momencie staje obok niego pewna dziewczyna. Wystarczy chwila, podmuch spowodowany nadjeżdżającym pociągiem, by dać im szansę na poznanie się bliżej.