W malutkiej wiosce Moncha Blanca na Lanzarote, niedaleko Tinajo znajduje się malutka świątynia. Co roku 14 i 15 września ubrani w ludowe stroje mieszkańcy z różnych części wyspy przybywają do niej pieszo, by oddać cześć dla Nuestra Senora de los Volcanes -Matka Boska Bolesna.

Według opowieści, w XVII wieku, gdy wyspę nawiedziły serie wybuchów wulkanów miasteczku Tinajo groziło zalanie przez lawę. Ogromne zagrożenie i brak możliwości ucieczki spowodowały, że miejscowy ksiądz prosił wiernych o gorącą modlitwę do Matki Boskiej Bolesnej w intencji zatrzymania lawy oraz opieki nad miastem. Mieszkańcy wbili w ziemię krzyż po drugiej stronie spływającej z wulkanów lawy. I stał się cud. Lawa zastygła i nie popłynęła już dalej. W podzięce za uratowanie miasta, który przypisano Matce Boskiej wybudowano świątynię a na ołtarzu umieszczono jej figurę.

Dziś na tę pielgrzymkę idą wszyscy, bez wyjątku, całymi rodzinami, od najmłodszego pokolenia do najstarszego. Wielka fiesta ku chwale Matki Boskiej Bolesnej. Wielkie podziękowanie i prośba o dalszą opiekę.

Po mszy i procesji odbywa się dalsza świecka część uroczystości, bardzo radosna, głośna, kolorowa i pełna akcentów folklorystycznych.

beatazielinska.blogspot.com

beatazielinska.blogspot.com

Tagi: folklor, Moncha Blanca, Lanzarote, świątynia.