Nie ja wpadłam na to połączenie. To moja teściowa otrzymała w prezencie słoik takiego dżemu, jednak dzięki mojemu niezawodnemu wyczuciu czasu byliśmy u niej z wizytą odpowiedniego dnia i jeszcze coś w słoiku zostało. Dzięki temu na zupełnego  czuja odtworzyłam ten smak.

Udało się. Brzoskwinie w puszce świetnie się tutaj sprawdziły, myślę, że z wczesną dynią ( obecnie mamy późne odmiany ) świeże owoce też dobrze się sprawdzą. Co więcej, z większej części dżemu zrobiłam dyniową drożdżówkę wg swojego przepisu, a jej duet z dżemem sprawdza się doskonale.

Dobrze , że w piwnicy czekają jeszcze trzy spore dynio sztuki. Tak przygotowany dżem świetnie sprawdzi się na romantyczne śniadanie czy wieczorną kolację, ale też jako dodatek do ciast, ciasteczek a nawet jako samodzielny deser, ja jadłam go tak w największym stopniu. Swojej porcji nie słodziłam, jeśli nie zjecie jej w przeciągu kilku dni, dosłodźcie i zawekujcie.