Przypomnij sobie swoją ostatnią rozmowę. Zapewne wyglądała ona tak, że gdy twój rozmówca mówił, Ty słuchałeś i tylko czekałeś na odpowiedni moment (zaczerpnięcie powietrza), żeby móc wtrącić swoje trzy grosze. Dziś chciałbym pokazać Ci, że słuchanie jest dużo bardziej złożonym procesem niż tylko czekaniem, aż ktoś skończy mówić.

Ciężko jest nie przerwać komuś w połowie jego wypowiedzi, gdy ten porusza temat, w którym nasze zdanie jest zupełnie inne. Świetnym przykładem do obserwacji takiego zachowania są rozmowy polityków. Nie jestem fanem polityki a tym bardziej słuchania dyrdymał jakie padają z ich ust, jednak umiejętność wtrącania się i przerywania sobie wzajemnie jest w ich przypadku opanowania do perfekcji.

Jak zostać dobrym słuchaczem?

Słuchanie jest procesem, który poza zamknięciem buzi w trakcie, gdy mówi druga osoba wymaga jeszcze jednej bardzo ważnej rzeczy – mianowicie myślenia o tym o czym mówi do nas nasz rozmówca. To dzięki niemu jesteś postrzegany jako dobry bądź też marny słuchacz. Bieżące układanie w myślach odpowiedzi w trakcie wypowiedzi Twojego rozmówcy, na pewno nie pozwala na wysłuchanie jej z pełnym zrozumieniem, a tym bardziej na zastanowienie się nad treścią jaką chciano nam przekazać. Oczywiście możemy w ten sposób przegadać długi czas, jednak po skończonej rozmowie może się okazać, że odpowiedzi jakie udzielałeś nie zawsze były zgodne z poruszanym tematem. Dodatkowo możesz dostać opinię bałwana, który nie potrafi słuchać tego co się do niego mówi (i nie zawsze będziesz musiał o tym wiedzieć).

Twoje słowa mają ogromną moc. Dzięki nim jesteś w stanie wesprzeć lub rozweselić drugą osobę. Z drugiej strony możesz też wywołać dużo negatywnych emocji – od strachu po irytację. Przypomnij sobie sytuację, w której dałeś się ponieść emocjom i rozmawiając z drugą osobą powiedziałeś jej coś czego chwilę później żałowałeś. Jak myślisz, czy poprzez taką postawę zyskałeś więcej szacunku bądź też problem w magiczny sposób sam się rozwiązał?

Tagi: słuchanie, słuchacz, rozmowa, przerywanie.