Kochani, dziś temat bardzo trudny. Właściwie od kilku dni zastanawiam się, czy umieścić ten wpis na blogu. Niełatwo porusza się takie sprawy, bo wielu powie (poniekąd słusznie), po co wracać do przeszłości? Nie piszę jednak o tym, by rozdrapywać stare rany, ale po to, byś się zastanowił/a, kim tak naprawdę jesteś.

Człowiek – kim jest? Pomyśl …

W ostatnich dniach wpadło mi do ręki kilka zatrważających artykułów, obok których nie można przejść obojętnie. Emocje, które wywołały u mnie te wiadomości po prostu targają mną do głębi. Nie byłam w stanie przeczytać ich do końca.

Dzisiejszy temat to różne formy ludobójstwa, które miały miejsce w naszym kraju, w sąsiednich państwach i w wielu miejscach w Europie i na świecie. Niby wszyscy wiedzą, że straszne rzeczy działy się w okresie wojny, ale tak naprawdę dla mnie istotne jest, do czego jest w stanie posunąć się człowiek. Jednego dnia sąsiad zza płotu, za rok – wróg, który jest w stanie dla chciwości, w imię nacjonalistycznych pobudek, tzw. miłości do ojczyzny, w imię Boga itp. zrobić naprawdę potworne rzeczy.

Bo jak można wytłumaczyć eksperymenty medyczne na ludziach, eksterminację ludzi w obozach koncentracyjnych, bestialskie zabijanie cywilów, starców, kobiet i dzieci, zabijanie ich siekierami, wycinanie płodów kobietom, zabijanie małych dzieci przez nabijanie na sztachety w płocie, zabieranie kilkuletnich chłopców rodzinom, upijanie ich, narkotyzowanie i przysposabianie ich do zabijania bez żadnych skrupułów. A przecież to tylko kilka metod opanowanych przez tzw. człowieka. Naprawdę nie mogę pisać spokojnie o strasznych zbrodniach popełnianych na ludziach przez ludzi, świadczących o tym, że człowiek jest … sama nie wiem kim? Demoniczną maszyną do zabijania, pozbawioną ludzkich uczuć? Przecież ja nie piszę o ludziach żyjących w średniowieczu, być może nieświadomych, trochę prymitywnych. Mówię o współczesnych nam czasach. Ciągle żyją ludzie, którym udało się przeżyć i dla których każda noc jest koszmarem, podczas której widzą jeszcze raz to, o czym chcieliby zapomnieć, ale nie potrafią.