Podczas, gdy po ukończeniu szkoły z naszej pamięci stopniowo ulatniają się fakty, definicje i wzory (jakże niezbędne do życia!), wrzuceni na głęboką wodę musimy samodzielnie uczyć się radzenia sobie w wymagającym świecie. Co powinieneś wiedzieć, o czym nie powiedzieli Ci nauczyciele?

 

„Rzeczy, które były dla mnie najbardziej wartościowe, nie nauczyłem się w szkole.”Will Smith

 

W ciągu ostatnich miesięcy dostałem kilka maili od pedagogów, którzy pytali o możliwość wykorzystania treści z tego bloga na lekcjach w szkołach podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Wiedząc, jak ważne jest zasianie odpowiednich nasion w młodych umysłach, z wielką przyjemnością zachęcam ich do tego.

To niestety wciąż tylko pojedyncze krople nadziei w oceanie ignorancji i głupoty. O systemie edukacji można pisać długie i emocjonujące elaboraty, ale swój czas i energię lepiej poświęcić na wskazanie kierunku, w którym edukacja może iść.

Jeśli jesteś nauczycielem lub rodzicem, już teraz możesz rozpocząć małą rewolucję w głowach swoich podopiecznych. Jeśli jeszcze nie masz przy sobie żadnych młodych umysłów, potraktuj te 5 punktów jako spóźnioną lekcję, którą sam powinieneś był odbyć w szkolnych latach.

To będzie krótka, ale warta zapamiętania lekcja:

1. Nie potrzebujesz szkoły, aby odnieść w życiu sukces

Szkoła może Ci się bardzo przydać, ale nie jest koniecznością. Jeśli nudzisz się w szkole, nie polegaj na niej jako na instytucji, która pomoże Ci stworzyć wspaniałe życie.

Richard Branson, Henry Ford, Walt Disney, Steve Jobs czy Bill Gates – oni nie ukończyli szkoły wyższej. Są najlepszym przykładem na to, że Ty sam odpowiadasz za to co osiągniesz. Nie oczekuj, że ścieżka edukacji państwowej da Ci gwarancję satysfakcjonującej i przyjemnej pracy.

Gdy wmawia się dzieciakom, że MUSZĄ chodzić do szkoły, że jest to niezbędne do tego, aby poradzili sobie w życiu, zabiera się im wybór. Poczucie przymusu zabija motywację do nauki i rozwoju.