Dopiero teraz, kiedy zacząłem myśleć, co napisać o moich ostatnich eksperymentach z bobem, przyszedł mi do głowy pomysł na humus z bobu. Konsystencja bardzo podobna do cieciorki, właściwości odżywcze zbliżone, smak moim zdaniem lepszy, jeśli przełamać go pietruszką i sokiem z cytryny. Może być bardzo smacznie i swojsko i świeżo, bo bób na straganach się pojawił w ilościach i cenach odpowiednich do eksperymentowania i częstej konsumpcji.

Każdy region Polski, ma swoją szkołę podawania bobu. Jedni z masłem, inni tylko z solą, jeszcze inni z sola, pietruszką na wierzchu i roztopionym, gorącym masłem. Wszystkie te metody łączy miska, pełna gorącego warzywa łuskanego palcami, zaraz po przygotowaniu.

Mi natomiast przypomniał się grecki przepis na gulasz z bobu, młodego bobu pływającego w sosie z białego wina, ouzo i oliwy z bardzo wyraźnym akcentem suszonego tymianku. Tymianek w tym przepisie pachnie zupełnie inaczej.