Bardzo rzadko zdarza mi się tak, abym zaraz po napotkaniu przepisu, który mi się spodoba, przystąpiła do jego realizacji. Teraz tak mi się zdarzyło, gdy zobaczyłam przepis na innym blogu.

Zaraz wydrukowałam i poszłam do kuchni piec. Zmieniłam co prawda w nim prawie wszystko (zamiast fig dałam brzoskwinie i jagody, mąkę dałam owsianą, zmniejszyłam ilość cukru i zamieniłam na trzcinowy, proszek do pieczenia zastąpiłam sodą w minimalnej ilości (i tak ładnie urosło), a orzechy laskowe zamieniłam na włoskie (bo mam jeszcze zapas starych, a za chwilę będą nowe), ale ciasto zachowało swoją zasadniczą cechę: jest pysznie wilgotne i smakuje orzechowo-owocowo. Jeśli użyjemy certyfikowanej mąki owsianej, to ciasto mamy bezglutenowe:)

Składniki na foremkę o śr. 18 cm:

* 90 g masła,
* 80 g cukru trzcinowego nierafinowanego (dla mnie było trochę za słodkie, dla męża w sam raz),
* 60 g mąki owsianej,
* 1/2 łyżeczki sody.

Dalszy ciąg przepisu znajduje się na blogu.