Ciasteczka te, po mojej modyfikacji, są bardzo podobne do tych, które robiłam wg przepisu z „Kuchni bez pszenicy”, ale jest w nich zdecydowanie więcej czekolady i część została rozpuszczona, co nadało im zupełnie inny wygląd i zmieniło smak.

Miały też wg oryginalnego przepisu Sigrid wyjść popękane, ale moje przypominały placki i żadnego pęknięcia nie zauważyłam, co w sumie na nic też nie wpłynęło, bo wyszły genialne i tak!

Składniki na 15 ciastek:
* w sumie ok. 210 g gorzkiej czekolady,
* 60 g mąki migdałowej,
* 50 g ksylitolu,
* jajko,
* 30 g masła (albo oleju kokosowego),
* 1/4 łyżeczki proszku (dałam bezglutenowy),
* 1/4 łyżeczki soli.

100 g czekolady rozpuściłam na parze z masłem, zostawiłam do przestudzenia. Żółtko utarłam z ksylitolem, a białko ubiłam, bo wydawało mi się, że tak będzie lepiej tzn. ciasteczka zyskają na puszystości, ale chyba się przeliczyłam tym razem;)

Tagi: ciasteczka, ciasteczka czekoladowe, przepis, słodycze.