Podzielę się jednym z ostatnich „działań”, jakie podjąłem – post o chlebie i wodzie – w ciągu dnia tylko woda i chleb (prawdziwy na zakwasie).

Nie traktuje tego jako obciążenia, głodówki, sposobu na zrzucenie kilogramów, itp. Jest to niewątpliwie wyrzeczenie, jednak świadome i dobrowolne. Jest w tym aspekt religijny związany z przeżywanym Wielkim Postem.

Co mi to dało?

- strona duchowa – komentarz zostawiam dla siebie.

- strona „cielesna” – bardzo dobrze pokazuje, jak reaguje organizm na zmianę sposobu odżywiania (praktykowałem jeden dzień w tygodniu), pozwala dostrzec to, co w codzienności nam ucieka – smak wody, a w szczególności smak chleba. Jeśli jeszcze dodatkowo włączymy myślenie przy jedzeniu, to odczuwane smaki są podwójne.

Tagi: chleb, woda, post.