Pamiętam jakby to było wczoraj: swój pierwszy „związek”, który pomimo tego, że trwał zaledwie kilka dni, do dziś wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Jeszcze nie wiedziałem, że drapanie po ścianach serduszek wewnątrz którego znajduje się imię innej dziewczyny, to nie najlepsza strategia do budowania nowej relacji. Jak się pewnie domyślasz, efekty takiego zachowania były łatwe do przewidzenia.

Usłyszałem, że nie możemy być razem i nie ma to sensu. Nie wiedząc czemu poczułem się dziwnie. Miotałem się z kąta w kąt, a świat stał się mniej kolorowy. Dziś pomimo tego, że dalej zdarza mi się wpadać w takie stany, wiem też jak z nich wychodzić.

Oglądałeś film „500 dni miłości”? Opowiadał on historię pary, która miała spędzić ze sobą resztę życia. Niestety ich losy potoczyły się zupełnie inaczej.

Jestem pewien, że i Tobie po obejrzeniu filmu pojawiły się w głowie historie, w których widziałeś siebie. Siebie czującego ból i złość. Pełnego frustracji i żalu, bo życie po raz kolejny pokazało, że nie zawsze dostaniesz to czego chcesz.

I wiesz co? Momenty w których nasze oczekiwania okazują się kompletnie nietrafione, całkowicie sprzeczne z tym co miało nastąpić, przytrafia się to każdemu z nas. Złamane serce, zawód, nie odpisanie na smsa i wiele innych sytuacji przez które cierpimy i które sprawiają, że cały świat jest do dupy, przytrafiają się Tobie, mi i każdemu innemu na tym świecie.

Chwile, które miały być czymś wyjątkowym, nagle przemieniają się w koszmar gdy widzisz ją lub jego w towarzystwie innej osoby. To cholernie boli i nie daj sobie wmówić, że tak nie jest. Pewno i Tobie znajomi powtarzają: wszystko będzie dobrze, nie masz się co martwić, daj sobie więcej czasu. Oczywiście chcą poprawić Ci humor, jednak Ty wiesz, że coś tu nie gra. Bo jak może grać gdy Twój wewnętrzny głos krzyczy Ci prosto do ucha, że jest odwrotnie.

TAGI: miłość, związek, rozstanie.