Niezależnie od tego, czy planujesz zajmować się coachingiem zawodowo, czy po prostu chcesz lepiej pomagać innym – są pewne zasady, których warto się trzymać, aby nie szkodzić, a skutecznie wspierać i uwalniać potencjał.

Jeśli pojęcie coachingu jest Ci obce, zachęcam najpierw do zapoznania się z artykułem Life coaching.

Zacznijmy od jakże ważnego pytania – czy coach może zaszkodzić?

Oczywiście, że tak.

Coach bez odpowiedniego przygotowania, wystarczającej wiedzy i potrzebnego doświadczenia może popełnić błędy, które wpłyną niekorzystnie na psychikę klienta. Jak?

- Coach może (nawet nieświadomie) narzucić klientowi swój sposób myślenia, lub wręcz wymusić na nim sposób działania, który uważa za słuszny (przekonanie “Wiem, co dla klienta jest dobre”);
- Może swoją postawą zniechęcić do samej idei coachingu czy nawet rozwoju osobistego (gdy to, co robi, nie ma zbyt wiele wspólnego z prawdziwym coachingiem). Osoba coachowana (tzw. coachee) może zgeneralizować jedno spotkanie z coachem na całą dziedzinę rozwoju osobistego stwierdzając, że to nie działa / nie ma sensu / jest zbyt trudne;
- Źle prowadzony coaching może prowadzić do osłabienia poczucia własnej wartości klienta. Gdy sesje brną donikąd, może on skrytykować siebie uderzając we własną tożsamość (“Pewnie ze mną jest coś nie tak”). Coach może się o tym nawet nie dowiedzieć.

Są pewne zasady, dzięki którym nie tylko unikniesz tego typu błędów, ale również skuteczniej pomożesz klientowi samodzielnie radzić sobie ze swoimi mentalnymi supełkami.

Przedstawiam Ci 5 zasad, dzięki którym Twoje umiejętności pomagania innym wejdą na wyższy poziom. Wszystkich zasad nauczyłem na własnym doświadczeniu lub na kursach coachingowych, sprawdzając je następnie w trakcie własnej praktyki.

1. Narzucanie klientowi własnego zdania

Im więcej swoich poglądów i sugestii przemycasz w trakcie sesji coachingowej, tym mniej jest miejsca na samodzielne myślenie Twojego klienta. Dlatego na czas coachingu powinieneś odłożyć na bok wszystkie swoje założenia i przekonania, wszystko to, co uważasz za prawdziwe lub prawidłowe.

Powszechnie mówi się o tym jako o “wycofaniu własnej mapy rzeczywistości” (więcej o mapach rzeczywistości w artykule Mapa nie jest terenem)

Wprowadzenie tej zasady w życie było dla mnie największym wyzwaniem. Często się zdarzało, że nieświadomie sugerowałem coś w pytaniu, które z boku wyglądało zupełnie niewinnie. Czasami sugerujemy intonacją, mimiką twarzy, czyli mową niewerbalną, którą trudno nam samym zauważyć, a co dopiero klientowi, który jest całym sobą w procesie.

Tagi: coach, klient, rozwój osobisty.