Lubicie herbatę? Ja bardzo. To mój ulubiony napój na ciepło, bo po kawę sięgam bardzo rzadko. Dziś pokażę Wam jakie herbaty lubię najbardziej i nie mówię tu o tych gotowych, smakowych ze sklepu. Takie mieszanki też pijam, ale najbardziej lubię przygotować sobie coś samodzielnie, urozmaicić zwykłą herbatę czarną lub zieloną dodatkiem przypraw i owoców.

Poniższe propozycje potraktujcie jako inspirację i zachętę do własnych eksperymentów :) nie ma w nich nic odkrywczego, ale może komuś wpadnie w oko coś nowego.

Herbata z jabłkiem

Pijecie? Ja nigdy nie wpadłam na to, aby dodać jabłko do herbaty! Dopiero jakiś czas temu spróbowałam takiego połączenia u cioci i nastąpiło olśnienie ;). Do takiej herbaty można dodać też cynamon, ale to zależy czy lubicie tę przyprawę w napojach. Po wypiciu herbaty jabłko można zjeść – takie gotowane jabłko bardzo mi się kojarzy z dzieciństwem i wakacjami u dziadków na wsi.

Herbata z pomarańczą i imbirem

U mnie tym razem padło na zieloną, ale czarna też jest ok. Dodatkowo – ta herbata aż się prosi aby posłodzić ją miodem, ale ja często z tego rezygnuję, bo wtedy musiałabym ją najpierw trochę przestudzić. Jednak wolę gorącą, a słodzoną ksylitolem

Tagi: herbaty, przepisy, jesień.