Obiegowe opinie i statystyki udostępniane przez producentów sprzętu AGD mówią, że zmywarka jest sprzętem domowym, który pozwala nie tylko oszczędzać czas, ale również znacząco przyczynia się do obniżenia zużycia wody i prądu (w tych domach, które korzystają z bojlera do podgrzewania wody). Producenci przekonują, że podczas mycia w zmywarce zużywane jest nawet 5x mniej wody niż przy myciu ręcznym. Uwzględniając rosnące koszty wody (dla tych osób, które korzystają z wody miejskiej) wydaje się to być dużą oszczędnością. Ale czy tak jest w rzeczywistości? Ile kosztuje jeden cykl zmywania zmywarki? A ile kosztuje umycie identycznej liczby naczyń w zlewie? Czy i jak szybko zwraca się koszt zakupu zmywarki? O tym wszystkim przeczytasz w tym artykule.

Przez 12 lat radziliśmy sobie bez zmywarki. Nie kupiliśmy jej rozpoczynając wyposażanie naszego mieszkania nabytego w 1999 roku, a później trudno było wygospodarować na nią miejsce. I tak przetrwaliśmy kilkanaście lat, a ja miałem dobry powód by pobyć te 30 minut w kuchni i zmyć od czasu do czasu wszystkie naczynia. Mi dawało to poczucie, że się udzielam w domu i w naturalny sposób zmuszało czy to do rozmowy z Rodziną krzątającą się po kuchni, czy do samotnych przemyśleń (no bo co niby można jeszcze robić zmywając naczynia).

Lejąc wodę zastanawiałem się czasami, czy nie lepiej byłoby mieć “oszczędną zmywarkę”. W starym mieszkaniu traktowałem ją jednak jak konkurenta, który odbierze mi tytuł domowego bohatera ;-) Ale wiedziałem też, że mam co najmniej kilka lepszych sposobów spędzania czasu, niż przykuty do zlewozmywaka. Dlatego w trakcie przeprowadzki do nowego mieszkania kupiliśmy zmywarkę. Nasz wybór padł na model RENLIG DW60 dostarczany przez IKEA. Tak naprawdę jest to duża zmywarka Electroluxa, ale dzięki zakupowi w IKEA była o ok. 200 zł tańsza niż w innych sklepach. Zapłaciliśmy za nią wtedy 1499 zł. Duży jednorazowy wydatek, który i tak “zginął” we wszystkich innych kosztach związanych z remontem mieszkania. Nie bolało.