Ilekroć odwiedzałem Żabkę i dostrzegałem szyld informujący o możliwości płatności za rachunki za 1,89 zł zawsze zastanawiało mnie dlaczego obok nie ma jakiegoś kiosku, w którym można zaoferować tę samą usługę taniej. Przelewy od dawien dawna są darmowe, więc pobieranie dowolnej stawki mniejszej od oferty żabki to dla oferenta 100% zysk. Wystarczyłoby przecież zaoferować stawkę za 1,50 zł.

Problem w tym, że taki oferent musiałby akceptować tylko płatności gotówką by mu się to opłacało. Zaletą Żabki jest to, że umożliwia ona płatności za rachunki kartą płatniczą. A skoro jest możliwość płatności za rachunki to pojawia się możliwość bezproblemowego wykonania wzrastających płatności wymaganych do obsługi konta.

W ten sposób i wilk syty i owca cała, czy raczej parafrazując to powiedzenie i żabka syta i wiewiórka ocalona od ostrego noża, który ostrzyłem w jednym z artykułów. Od dziś BGŻ do przyznania premii 1% za pensję wymaga 500 zł, więc aż się prosi by nakarmić Żabkę. Na czym to polega?

Mowa o usłudze Drobne rachunki, które są dostępne we wszystkich sklepach z Żabką. Do płacenia w Żabce rachunku potrzebna jest najpierw tak zwana Karta Identyfikacji Klienta. Wydanie takiej karty jest darmowe i można ją zdobyć w dowolnym oddziale o ile będzie na stanie. Wystarczy wówczas podać jedynie swoje podstawowe dane bez telefonu czy maila by nie być nękany przez jakieś niechciane kumkanie marketingowych Żabek.