Nazywany „Zieloną Wróżką” lub „Nikczemną Wróżką” absynt obwiniany był o wszelkie nieszczęścia ludzkości i przez blisko 80 lat skazany na zapomnienie. Receptura wytwarzania tej wódki istniała od bardzo dawna, ale oficjalnie jej twórcą jest Francuz, doktor Pierre Ordinaire, który schronił się przed rewolucyjną zawieruchą w 1792 roku w szwajcarskim Neuchâtel.

I tak – chcą nie chcąc, rewolucja francuska przyczyniła się do powstania alkoholu, który przez kolejnych 200 lat święcił triumfy. W 1798 roku recepturę przejął pewien major, który wraz z zięciem, Henri-Louisem Pernodem otworzył gorzelnię i zaczął produkować absynt na skalę przemysłową. Traktowany początkowo głównie jako lekarstwo, absynt szybko podbił serca i podniebienia Francuzów. Jego atutami były niska cena i moc. Zagrzewał do walki żołnierzy napoleońskich, potem stał się ulubionym trunkiem pospólstwa i nadsekwańskiej bohemy.

W drugiej połowie XIX wieku absynt był już francuskim trunkiem narodowym. Nie wszyscy jednak podzielali tę sympatię. Ze względu na powszechność i moc absyntu (czasami nawet do 75%), posypały się pod jego adresem oskarżenia i ataki winiące go za zgubne efekty pijaństwa – zarówno w aspekcie medycznym, jak i społecznym. Częste były też przypadki zatruciem tujonem, który jest jednym z jego składników. Ten olejek koloru zielonego, zawierający domieszkę substancji o wybitnie gorzkim smaku, służył do wyrobu absyntu, konsumowanego zwykle z wodą sodową. Wywołuje w większych dawkach wzmożoną czynność kory mózgowej z niepokojem ruchowym i dużą drażliwością. W zatruciach pojawiają się stany podniecenia i psychozy. Spośród narządów zmianom zwyrodnieniowym ulega przede wszystkim układ nerwowy. W Szwajcarii wielki skandal wywołał przypadek pana Lanfrey, który po wypiciu absyntu zamordował żonę. Obrońca oskarżonego zręcznie skierował wątek oskarżenia ze sprawcy na alkohol.

Tagi: alkohol, absynt, francuski trunek narodowy.