Zaskakujące wieści doszły do nas zza wielkiej wody. Grupa naukowców z Montclair State University w New Jersey ogłosiła wyniki badań, które sugerują, że zaciskanie pięści prawej poprawia zapamiętywanie, natomiast zaciskanie pięści lewej- przywoływanie wspomnień.

Badanie zostało natychmiast podchwycone przez liczne serwisy informacyjne- takie jak Discovery News, Huffington Post, Science Daily czy BBC. Polski internet także nie spał- TVN24, Uniface, Students.pl, Nauka w Polsce czy Sfora mają wzmianki na ten temat. Jak widać, niektóre z nich to serwisy skierowane głównie do studentów. Nic więc dziwnego, że mają optymistyczny wydźwięk- naukowo potwierdzona, prosta metoda na zapamiętywanie? Idealna strategia na sesje! Jeśli jednak ktoś pomyślałby, że jest to zbyt piękne, żeby było prawdziwe- miałby rację.

Naukowcy badali, jak zaciskanie poszczególnych pięści wpłynie na zapamiętywanie listy wyrazów, a potem na ich przywoływanie z pamięci. Ale skąd w zasadzie taki pomysł? Co ma piernik do wiatraka lub pięść do mózgu?

Istnieje pewna (nieco przestarzała) teoria mówiąca (w uproszczeniu), że kora przedczołowa lewa jest odpowiedzialna za zapamiętywanie, natomiast prawa- za przypominanie. Istnieją także dość kontrowersyjne sugestie, że zaciskanie lewej pięści jest w stanie wywołać smutek i negatywną ocenę bodźców, a prawej – pozytywne emocje i pozytywną ocenę bodźców.