Fajnie jest mieszkać w małym miasteczku. Mając 19 lat miałam go tak dość, że z radością wyfrunęłam do prawie 5-milionowego Petersburga. Po pięciu latach tam spędzonych powiedziałam sobie: nigdy więcej! I znów pokochałam swoje małe miasteczko.

Małe miasteczka mają swój urok

Po pierwsze: wszędzie jest blisko, co ma kolosalne znaczenie. Mogę jechać autem, ale równie dobrze mogę zamienić je na rower, a na upartego dojść piechotą. Nie tracę życia w korkach słuchając przymusowo radia w aucie czy bębniąc z wściekłości palcami o kierownicę, bo jakiemuś baranowi spieszy się bardziej niż mnie. Szybkie dotarcie dokądkolwiek przekłada się na: późniejsze poranne wstawanie (a ja kocham się wylegiwać), bezstresowy dojazd do pracy (nawet jak akumulator w samochodzie znów odmówi posłuszeństwa), ekspresowy dojazd do dziecka w szkole, które właśnie omdlało na boisku (ostatnio dojechałam w pięć minut, w drugie pięć byłam już w przychodni u lekarza), szybkie zakupy po pracy (sprawunki robię w różnych sklepach – bo tu lepsze masło i wędlina, a tam warzywa – a i tak zajmuje mi to najwyżej godzinę).

W Petersburgu najpierw musiałam dojść pięć minut do tzw. marszrutki, która dowoziła ludzi do metra. Czekałam na nią około 5-10 minut i byłam szczęśliwa, jak po tym czasie ten zdezelowany, przepełniony bus w ogóle zatrzymał się na moim przystanku. Jechałam nim na glonojada kwadrans, potem metrem na glonojada pół godziny, a potem 10 minut szłam jeszcze na uczelnię. Powrót podobnie. Brr. Dobrze, że jako polscy studenci mieliśmy kasy jak lodu i mogliśmy pozwolić sobie na podróże taksówkami, bo inaczej, zwłaszcza w te długie mroźne petersburskie zimy, siedziałabym cały czas na zapiecku.

Po drugie: żeby odpocząć na łonie natury wystarczy pięć minut. Tyle czasu zajmuje mi dotarcie nad piękny zalew, do lasu jednego i drugiego, nad rzekę czy do parku. I co najważniejsze – nie ma tam tłumów ludzi. Biorę rower, czasem książkę, czasem chleb dla kaczek – i wystarczą dwie godziny, by całkowicie się zrelaksować.

Tagi: miasteczka, miasto, dojazd, korki, ludzie, zalew, relaks.