QRHacker, wbrew temu, co może sugerować nazwa, nie służy do łamania zabezpieczeń czy włamywania się gdziekolwiek.

To po prostu serwis do tworzenia kodów QR, ale takich trochę bardziej przyjaznych dla oka.

QR Code – nie mówcie, że nie wiecie, co to jest, no proszę…

To po prostu sposób zapisu informacji. Kwadratowe nalepki czy nadruki złożone z czarnych prostokątów rozrzuconych bezładnie na białym tle spotyka się od lat na wyrobach, plakatach, opakowaniach, w prasie czy… w internecie. Może być tam zapisany zarówno link do dowolnej strony, jak i czyjeś dane osobowe czy fragment tekstu.

A jak to odczytać?

Najwygodniej – telefonem komórkowym z odpowiednim programem – jest szereg darmowych aplikacji, odczytujących kody błyskawicznie. Wystarczy uruchomić skanowanie i skierować obiektyw aparatu na kod.

Typowy QR Code nie wygląda specjalnie estetycznie – ot, taka bezładna, czarno-biała kasza.
Serwis QRHacker pozwala nadać mu ciekawszą formę.