Ciężko być Putinem. Człowiek leży sobie na kanapie i przerzuca kanały, a taki Władimir Władimirowicz ledwie co skończył olimpiadę, a już musi kombinować, jak tu wyjść z polityczną twarzą w przypadku Ukrainy. Porażka jakaś – zamiast pochwał za 50-miliardowy sukces w Soczi, słyszy zewsząd, że jest agresorem! Jakby USA, Niemcy czy Francja nigdy nie były!

CAŁY NARÓD ROSYJSKI czeka na jego decyzję o obronie braci Rosjan na Ukrainie. Zwłaszcza wojskowi, z natury twardogłowi i mający nienaturalnie podwyższony poziom testosteronu – po ich oczach widać, że łakną krwi jak kania dżdżu czy czegoś tam, ale i politycy – przewodniczący komitetu Dumy Państwowej w sprawach europejskiej integracji i związków z rodakami Leonid Słucki, zresztą trener CSKA Moskwa, na temat konieczności zaatakowania Ukrainy monologował chyba z godzinę, prawie z fotela się podrywał, aż prowadząca program musiała go sprowadzić na ziemię.

Prawomyślni Rosjanie, a tylko tacy są pokazywani w rządowych TV, też mówią jednym głosem – car, batiuszka, chroń nas, bo inaczej zginiemy marnie pod nowymi rządami. Organizują manify od Doniecka po Symferopol (kto na tej Ukrainie pracuje?) i walczą z nieistniejącym wrogiem, którego brutalność jest podsycana propagandą rodem z głębokiego ZSRR.

Granica z Krymem jest chroniona przez bierkutowców, którzy nie dadzą się przemknąć nawet myszy. Widzowie Rossyi 24 mogli zobaczyć, jak zatrzymują piękne audi, kierowcę rzucają na ziemię, a potem wyjmują z bagażnika tony broni najprzeróżniejszego rodzaju. Komentarz: ten oto osiłek chciał wzniecić promajdanowskie nastroje na Krymie, czego mieszkańcy tej AUTONOMICZNEJ REPUBLIKI (taki eufemizm: już nie Ukraina, ale jeszcze nie Rosja) zwyczajnie sobie nie życzą. Na końcu relacji okazuje się, że kierowca ma pozwolenie na broń i naboje, gdyż jest myśliwym, ale jest to wyartykułowane bardzo małymi literkami.

Na symferopolskim portalu czytam z kolei, że w ciągu ostatnich kilku dni przestępczość w tym mieście zmniejszyła się trzykrotnie, gdyż nikomu nie chce się ryzykować włamu do sklepu, kradzieży roweru, o zabójstwie nie wspominając. Sława więc Putinu!

Tagi: Putin, Olimpiada w Soczi, Ukraina, polityka, Rosja.