Publikacja McKay’a traktuje o kulisach pracy nad złamaniem kodów niemieckiej maszyny szyfrującej „Enigma” prowadzonych w brytyjskim ośrodku w Bletchley Park. Autor opisuje ludzi tworzących zespół pracujący nad złamaniem niemieckiego szyfru i życie codzienne naukowców w tajnym ośrodku. Niewiele tu informacji o samej „Enigmie”, zasadach jej działania, trudnościach technicznych i problemach w rozszyfrowywaniu kodów. Nie jest to praca poświęcona tym zagadnieniom.

To raczej książka o ośrodku w Bletchley Park i ludziach w nim pracujących, o ich codziennych troskach, rozrywkach itp. Mamy tutaj do czynienia z wieloma relacjami świadków wydarzeń rozgrywających się w Bletchley, wypowiedziami ludzi tam pracujących, którzy na kartach książki opowiadają swoje historie, czasem śmieszne, czasem zwyczajne, czasami intrygujące i ciekawe. Jednym słowem: Autor ukazuje nam codzienność ośrodka w Bletchley Park, nie odkrywa natomiast żadnych tajemnic związanych z Bletchley i „Enigmą”. Stąd mój niedosyt. Tytuł książki nie odpowiada zawartości i został chyba dany trochę na wyrost. Może powinien brzmieć: „Życie codzienne w Bletchley Park”?

Nie oznacza to jednak, że książka jest słaba i bezwartościowa. Wręcz przeciwnie. Jest ciekawa. To kompendium wiedzy o naukowcach, wojskowych i cywilach, tysiącach ludzi, którzy swoją ciężką pracą przyczynili się do złamania szyfrów „Enigmy” i skrócenia wojny, zwycięstwa nad III Rzeszą. Dzięki Autorowi poznajemy całą plejadę niezwykłych postaci m.in. Alana Turinga – geniusza, który walnie przyczynił się do złamania niemieckich szyfrów. Książka jest pełna ciekawostek i anegdot z życia ludzi w Bletchley. Ukazuje panoramę brytyjskiego społeczeństwa lat 40. ubiegłego stulecia. Przedstawia zwykłych ludzi targanych emocjami i namiętnościami, które na pierwszy rzut oka, nie przystoją do czasów wojny. Książka McKay’a to praca o ludziach, nie o maszynach, kodach i „Enigmie”.

Tagi: Enigma, kod, Bletchley Park, recenzja.