Autorzy mają dzisiaj nie lada problem, bo nie bardzo wiedzą jak tu się dobrać do (prawdopodobnie) jednego z najbardziej znanych haseł marksizmu. Zacznijmy zatem od najprostszej interpretacji jaka może się pojawić w umyśle osoby, która o marksizmie wie niewiele lub zgoła nic.

Jedna z interpretacji mogłaby być taka: to, co posiadam, ma wpływ na to, co wiem. Jeśli mam komputer i dostęp do internetu, to ogromna ilość informacji jest w zasięgu mojej ręki. W każdej chwili mogę znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytania, mogę przeglądać aktualne informacje z kraju i ze świata i robić szereg innych rzeczy. Osoba, która nie ma dostępu do internetu może być (choć nie musi) w porównaniu do mnie mniej świadoma tego, co aktualnie dzieje się na świecie, co warto kupić, co jest trendy etc.

No dobrze, ale czy to, co posiadam ma wpływ tylko na moją wiedzę? Powiedzmy, że mój kolega czyta rano gazetę. Tymczasem ja poza gazetą mam jeszcze telefon z dostępem do internetu. Przeczytawszy rano gazetę postanawiam zweryfikować informacje w innym źródle. Porównuję to, co przeczytałem w gazecie z tym, co znalazłem w internecie. Pod wpływem nowych informacji mogę wyrobić sobie zupełnie inną opinię na jakiś temat od tej, którą miałem po przeczytaniu artykułu w gazecie. Zatem można by powiedzieć: to, co posiadam, ma wpływ na moje poglądy.

Tagi: marksizm, Karol Marks, filozofia, Jean-Paul Sartre.