I znów robi się smutno. Bo zmarły 18 maja Marek Jackowski to jedna z legend polskiej muzyki drugiej połowy XX wieku.

Na przełomie lat 60. i 70. grał z Markiem Grechutą w Anawie, potem współpracował z Osjanem. Właśnie z Milo Kurtisem przyszło mu założyć zespół o nazwie Maanam.

Nigdy nie byłem wielbicielem tej kapeli, bo nie należałem do wyznawców talentu Kory. Nie sposób jednak nie docenić skali zjawiska, jakim był ten zespół (zwłaszcza na początku lat 80.) i kompozycji, które w przytłaczającej większości były autorstwa Pana Marka.

Zmarł w wieku sześćdziesięciu sześciu lat. Dla dwudziestolatków to kosmos, dla pięćdziesięciolatków – wyczuwalna przyszłość. Wielki żal, bo odszedł ktoś bardzo ważny w dziejach polskiego rocka.

Tagi: Marek Jackowski, Maanam, polski rock.