W poprzedniej notce zamieściłem zdjęcie znalezione na jednym z portali. Skąpo ubrana młoda dziewczyna o smutnej twarzy dała się sfotografować w zalotnej pozie i umieściła to w sieci. Tak jak dziesiątki, czy setki tysięcy innych polskich nastolatek, które jeszcze nie zdają sobie sprawy, że seks nie służy do lansu.

Różnica polegała na tym, że zdjęcie jest zrobione w jakimś barłogu pośród ogólnego bałaganu. Wystrój mieszkania sugerował nie tylko biedę, ale wręcz patologię, gdyż było to nie tylko biednie urządzone wnętrze, wszystko tam się działo na zasadzie „przewróciło się- niech leży”- totalny, meliniarski bałagan. Dziewczyna jednak nie zdawała sobie nawet sprawy, że nie jest to normą i pozowała w tym miejscu. Nieco dalej napisałem też następujące słowa: „Bezsilna złość mnie ogarnia, bo wiem, że nawet wśród swoich znajomych potrafiłbym wytypować takich, którzy z dużym prawdopodobieństwem, widząc to zdjęcie i mając namiary na tę dziewczynę w mig by do niej pocwałowali, licząc (nie bezpodstawnie) na miłe towarzystwo do picia i tanie dymanko.”

Jakby na potwierdzenie moich słów, dziś serwisy informacyjne podały za Gazetą Wyborczą, że POLICJANCI, BIZNESMENI I GINEKOLOG z podlaskiego Zambrowa wykorzystywali seksualnie dziewczyny z tamtejszego sierocińca. Na ławie oskarżonych zasiada pięciu mieszkańców miasta- odpowiadają Z WOLNEJ STOPY! Najbardziej odrażający jest jednak brak jakiejkolwiek refleksji, skruchy, czy chęci zadośćuczynienia. Wiecie, co powiedział pan K., żonaty biznesmen branży budowlanej, który w sypianiu z nieletnimi nie widzi nic złego? Oto cytat:

„Nawet jeśli seks by był, to jaka to zbrodnia? Ma skończone 15 lat, czyli żadne z niej dziecko. (…)”

Tagi: dziewczyna, seks, dzieci, sierociniec, wykorzystywanie seksualne, Gazeta Wyborcza.