Niewesoła opowieść o tym, jak rosyjska kolumna wojskowa namieszała w moim portfelu.

Dzisiejszy wpis to pamiętnik początkującego inwestora na rynku kontraktów terminowych. Pokażę krok po kroku moją krótką przygodę z dwoma konkretnymi instrumentami: kontraktem CFD na pszenicę oraz kontraktem naśladującym indeks S&P 500.

Podzielę się rezultatami finansowymi transakcji, przedstawię mój proces myślowy oraz wszystkie kroki, które wykonywałem i zasady, których próbowałem się trzymać. Przyznam się też do błędów i opowiem nieco o emocjach, które mi towarzyszyły.

Przy okazji zobaczycie także, w jaki sposób aktualna sytuacja polityczna może w mgnieniu oka odwrócić losy świetnie zapowiadającej się inwestycji. To dobra lekcja pokory.

Zamiast wstępu

Gorące wakacyjne dni nie sprzyjają pracy nad nowymi wpisami. Brak weny spowodował, że sięgnąłem po instrumenty pochodne.

Ten wpis jest dosyć hermetyczny, ale starałem się go napisać w taki sposób, aby był zrozumiały dla wszystkich osób, które interesują się tematyką inwestowania w kontrakty terminowe, ale nie wiedzą od czego zacząć.

Zanim przejdę dalej, gorąco zachęcam Was do przeczytania artykułu “Broń masowej zagłady czy szansa na duże zyski, czyli pora na derywaty“, gdzie Zbyszek elegancko przedstawił podstawowe informacje o kontraktach terminowych.

Przypominam także końcowy wniosek z tego artykułu:

Rynek pochodnych nie wybacza błędów, tylko zwielokrotnia ich skutki.

Z tych powodów w ramach Elementarza Inwestora nie zalecamy rozpoczynania inwestycji na rynkach pochodnych od razu za prawdziwe pieniądze, tylko dokładne poznanie podstaw i naukę na rachunkach demonstracyjnych.

Nic dodać, nic ująć. Ja zachowam się dzisiaj jak wierny uczeń Zbyszka.


Jak otworzyć konto u brokera?

Pierwszą decyzją, którą musiałem podjąć, był wybór brokera oraz platformy transakcyjnej. To pierwsze było łatwe – TMS Brokers ;-) To drugie – trudniejsze, bo w ofercie tego brokera są aż 4 platformy. Za poradą TMS wybrałem platformę GO4X która jest optymalnym narzędziem dla początkujących. Oferuje ona dostęp zarówno do rynku Forex (44 pary walutowe), jak i do interesujących mnie CFD na metale, surowce energetyczne, płody rolne oraz indeksy giełdowe i instrumenty rynku pieniężnego.

GO4X ma także najmniejsze “wymagania finansowe”. Przy koncie demonstracyjnym nie są one istotne, ale gdybym chciał otworzyć prawdziwy rachunek, to musiałbym wpłacić brokerowi minimalny depozyt, który w tym przypadku wynosi 1000 zł. Minimalne wymagania przy innych platformach TMS to odpowiednio 3000 zł i 10 000 zł.

Samo założenie rachunku było prostsze niż się spodziewałem:

  • Wypełniłem formularz rejestracyjny – zostawiając podstawowe dane kontaktowe.
  • Po chwili otrzymałem e-mail weryfikacyjny i kliknąłem w link.
  • W kolejnym e-mailu otrzymałem login i hasło do platformy GO4X oraz linki umożliwiające pobranie aplikacji do przeprowadzania transakcji.
Tagi: geiłda, biznes, portfel, pieniadze, rynek kontraktów terminowych.