Wystąpili: Zygmunt Freud, Sokrates.

Dzisiaj u nas całkiem nowy gość – Zygmunt Freud. Czy trzeba tą postać i jej dorobek w ogóle przedstawiać? Teoria psychoanalityczna na tyle mocno zakorzeniła się w naszej kulturze, że chyba każdy wie, o co w niej naprawdę chodzi. Wiadomo, że jest id, ego i superego, że są różne tajemnicze siły i popędy: libido, eros i tanatos, że każdy z nas ma kompleks Edypa lub Elektry, że jak ktoś mówi, że wcale nie chodziło mu o coś, to przecież wiadomo, że tak naprawdę chodziło, tylko on to wyparł ze swojej świadomości. A wyparł z tej przyczyny, że ludzie naprawdę niewiele wiedzą o sobie, bo kieruje nimi tajemnicza nieświadomość. Przejawy tej nieświadomości można znaleźć w przejęzyczeniach, snach i w trakcie sesji wolnych skojarzeń. Tylko wytrawny psychoanalityk jest w stanie odkryć sens i ukrytą prawdę tych skojarzeń.

Ktoś pewnie mógłby zarzucić powyższemu opisowi zbytnie uproszczenie, przekłamania i nieprawdy. Ale niezależnie od tego czy opis powyższy oddaje w pełni sens i sedno psychoanalizy pozostaje jedno pytanie: czy w psychoanalizie znaleźć można jakikolwiek sens? I nie chodzi tutaj o to czy psychoanaliza jest ciekawa, bo pewnie jest, czy jest źródłem inspiracji – o to, to na pewno… ale chodzi o to czy psychoanaliza ma nam naprawdę do powiedzenia coś sensownego o człowieku?

Tagi: Zygmunt Freud, Sokrates, filozofia.