Zacznijmy od doprecyzowania. Dzisiaj nie stawiamy pytania o to jak by wyglądał świat gdyby nie było czasu, ale o to jak człowiek by postrzegał świat gdyby nie posiadał takiej kategorii jak czasowość. A mówiąc bardziej precyzyjnie, językiem filozofii Immanuela Kanta, gdyby człowiek nie posiadał takiej naoczności zmysłowej jaką jest czas.

A czym jest dla nas czas? Jeśli powiemy, że czas to następstwo zdarzeń, to będzie to prawda. Ale czy przywoływanie zdarzeń jest nam do definicji czasu potrzebne? Chyba niekoniecznie. Może lepiej powiedzieć, że czas to następstwo chwil, momentów. Taka definicja chyba trochę lepiej oddaje abstrakcyjną naturę czasu. Ale można stworzyć jeszcze bardziej ascetyczną definicję i powiedzieć, że czas to po prostu następstwo, czas to tyle co: jedno po drugim. Czy musimy precyzować, co po czym, żeby uchwycić naturę czasu?

Tagi: Immanuel Kant, filozofia, czas.