Już dwa miesiące minęły od momentu wejścia w życie tzw. ” ustawy śmieciowej”. Wydawać by się mogło, że sprawy związane z gospodarką odpadami w Polsce powinny zmierzać ku dobremu. My, Polacy powinniśmy mieć coraz to czystsze powietrze i z ulgą nim oddychać. Jak gospodarka odpadami wygląda po upływie dwóch miesięcy od wprowadzenia w życie nowelizacji o zachowaniu czystości i porządku w gminach? Przykład Hrubieszowa pokazuje, jak dziurawe jest prawo i jak niekompetentne osoby je egzekwują.

System odbioru odpadów w gminie Hrubieszów, znajdującej się na Lubelszczyźnie w żadnym stopniu nie sprzyja rozwojowi gminy, ba nie sprzyja nawet mieszkańcom oraz środowisku naturalnemu. Cztery razy do roku śmieci są odbierane od mieszkańców. Co znaczy słowo rzadko w tym przypadku? Śmieci wywożone są od mieszkańców cztery razy do roku. Nie należy też mówić, że Hrubieszów jest małym miastem i problemy z odpadami są „rozdmuchiwane” przez jej mieszkańców. To była by arogancja za którą ja, będąc na miejscu mieszkańców Hrubieszowa, trzepną bym kogoś porządnie w ucho.

Gmina liczy około 11 tys. mieszkańców, którzy tak jak każdy z nas wytwarza odpady. Wyobraźmy więc sobie 11 tys. zalegających na terenie gminy i wywożonych jedynie raz na kwartał, tzn. w marcu, czerwcu sierpniu i listopadzie. Wiadomo, że tych odpadów jest więcej, bo statystycznie przeciętny Kowalski wytwarza 300 – 400 kg śmieci w ciągu roku.

Nie dziwię się więc mieszkańcom, niemogącym znieść zapachu rozkładających się odpadów, że wracają do metod ich „utylizacji” z przed 20 lat, co to oznacza? Odpady komunalne powstające na terenie Hrubieszowa są spalane w domowych piecach, zakopywane gdzieś w lesie czy po prostu trafiają tam gdzie wzrok nie sięga oraz zmysł powonienia mieszkańców gminy.

TAGI: ustawa śmieciowa, Hrubieszów, Lubelszczyzna.