Ze Złotych Tarasów zjechałam wprost na truskawkowe pole. Stare dresy, nakrycie głowy, rękawiczki i do roboty, by przez dwa tygodnie zarobić te marne kilkaset polskich złotych.

Truskawki to hobby moich rodziców. Gdzie mają jakieś wolne poletko na swojej działce za miastem, tam cyklicznie, co kilka lat, sadzą truskawki. Wieczorami i na licznych imprezach mają wspólny temat z przyjaciółmi, też truskawki posiadającymi. „Czym nawoziłeś – podpytują między kieliszeczkiem a warzywną sałatką – czym podsypałeś, po ile były w zeszłym roku na skupie, a po ile będą w tym, ile biorą rwacze i dlaczego kompletnie nie opłaca się mieć truskawek”… Takie truskawkowe braterstwo.

Tyle, że przyjaciele mają truskawek i innych plantacji po kilka hektarów i do rwania zjeżdża kilkanaście osób plus Ukraińcy, a my kilkanaście rządków i zbieramy w trzy osoby. Oni po sezonie mają na czysto ponad 10-20 tysięcy, my 2,5 tysiące do podziału.

Ale rodzice są usatysfakcjonowani, że dwutygodniowego urlopu nie spędzam leżąc pimpusiem do góry lub włócząc się po Złotych Tarasach, ale pracując w polu i poznając wartość każdej ciężko zarobionej złotówki. Za to ich kocham.

W ubiegłym roku łubianka wyszypułkowanej truskawki (dwa kilo) kosztowała 4,80 zł, by dojść do 6 zł pod koniec zbierania. W tym roku zaczęło się podobnie, ale zamiast w górę, cena poszła w dół – dzisiaj płacili na przykład 4 zł. Ludzie nie chcą rwać. Ukraińcy mają motywację, gdyż w sezonie zarabiają na cały rok życia u siebie w kraju, Polacy motywacji nie mają.

(…)

Wracam z pola brudna i zmęczona, włączam wieczorem TV i na nowo słyszę o podsłuchowej aferze. Dla mnie to żadna afera. Polityka jest brudną grą, a politycy brudnymi graczami. Nie wierzę w czyste intencje prawie żadnego z nich; ideowców, którym naprawdę leży na sercu dobro naszej Ojczyzny, mogłabym wymienić na palcach jednej ręki. Dlaczego mam więc być zdziwiona/zaskoczona/zbulwersowana/zszokowana, że prawdziwe oblicze polityków jest tak różne od tej maski, którą zakładają na co dzień? Przecież to constans.

Tagi: truskawkowe pole, politycy, pluskwy, podsłuchy, pieniądze, praca.