Sejm zdecydowaną większością głosów przyjął uchwałę powołującą do życia Polską Agencję Kosmiczną. Społeczeństwo nie wykazuje jednak entuzjazmu, a POLSA wzbudza głównie śmiech i ironiczne komentarze. Czy słusznie?

Mógłbym produkować się, wypisując patetyczne hasła na temat wartości nauki i wielkiej przyszłości przemysłu kosmicznego. Znając życie mało kogo to by ruszyło. Zamiast tego, pozwoliłem więc sobie na stworzenie małego zestawienia, mającego przypomnieć sceptykom, że Polscy fachowcy nie od wczoraj biorą udział w wielkich projektach badawczych. Nie budujemy co prawda własnych rakiet, nie posiadamy kosmodromu, ani przedstawicieli na ISS, ale w stosunku do swoich możliwości na pewno nie mamy się czego wstydzić. Jak informuje Centrum Badań Kosmicznych PAN, w ciągu ostatnich trzydziestu lat w przestrzeni kosmicznej znalazło się prawie siedemdziesiąt instrumentów naukowych skonstruowanych w naszym kraju. Przyjrzyjmy się kilku z nich.

Interball

kwantowo.pl

Międzynarodowy projekt miał na celu dokonanie pomiarów przepływu cząstek wiatru słonecznego uderzających w Ziemię, a zwłaszcza ich przenikania do magnetosfery. Nasza tarcza ochronna dzielnie osłania nas przed uderzeniami wysokoenergetyczncyh elektronów i protonów, jednak część z nich dociera do luk w obszarach polarnych. Inżynierowie znad Wisły współpracowali zarówno przy projektowaniu sondy Interball 1 wyniesionej w 1995 roku, jak i Interball 2 z roku następnego. Najistotniejszą polską konstrukcją wydaje się spektrometr widma radiowego, Polrad, zainstalowany w Interball 2. Posłużył do lepszego zrozumienia zjawisk „zorzowych”, w tym procesu akumulowania w magnetosferze energii wiatru słonecznego.

Tagi: kosmos, Polska, Polacy, Polska Agencja Kosmiczna, przemysł kosmiczny, Centrum Badań Kosmicznych PAN.