Rozpoczynanie inwestowania, podczas gdy w finansach domowych panuje spory bałagan, jest skrajnym brakiem odpowiedzialności. Jeśli masz długi, to najlepszą inwestycją jest ich spłata oraz budowa solidnej finansowej “poduszki bezpieczeństwa”.

Ciągnęliśmy zapałki i wypadło na mnie ;-) To ja mam otworzyć cykl “Elementarz Inwestora” i tym samym nadać ton tej edukacyjnej przygodzie, w którą razem się udajemy. Nie wiem, czy mi uwierzycie, jeśli powiem, że ręce mi drżą pisząc te słowa. Ale tak właśnie jest. Nie dlatego, że obawiam się podjęcia tej tematyki, ale dlatego, że czuję ciężar odpowiedzialności. I dlatego ten artykuł będzie bardziej przestrogą przed inwestowaniem, niż zachętą do niego. Tak – wiem, że to przewrotne, ale czuję obowiązek powiedzenia Wam kiedy absolutnie nie powinno się inwestować i w jakich okolicznościach będzie to nieopłacalne, np. w porównaniu z innymi sposobami zachęcenia pieniędzy do pracy.

Mam świadomość, że jeśli weźmiecie sobie to, co dzisiaj piszę, do serca, to dla niektórych z Was najbliższe 12 miesięcy będzie oznaczało obserwowanie “Elementarza Inwestora” z fotela biernego widza. I paradoksalnie, będzie to dla Was najlepsze rozwiązanie. Będzie to czas, w trakcie którego będę Was zachęcał do uporządkowania domowych finansów na tyle, byście mogli wygospodarować nadwyżki finansowe niezbędne do spłaty kosztownych długów, zbudowania poduszki finansowej i gromadzenia kapitału, który będziecie mogli przeznaczyć na inwestycje.

Czy możesz sobie pozwolić na inwestowanie?

Zanim zaczniesz czytać dalej, to chcę Cię uprzedzić – ten artykuł jest naprawdę długi. Absolutnie nie pogniewam się, jeśli podzielisz sobie jego lekturę na kilka posiedzeń ;-) I wiem, że to co piszę raczej Cię odstrasza, niż zachęca do lektury… no cóż – staram się być po prostu fair i nie chciałbym byś czuł się zaskoczony.

Zastanawiałem się od czego zacząć i chociaż wiem, że chcę Wam dzisiaj napisać o budowaniu swojego zaplecza finansowego – tzw. poduszki bezpieczeństwa, to myślę, że punkt wyjścia do całego cyklu powinien być nieco inny.

Kluczowe pytanie na dziś brzmi, czy obecnie możesz sobie pozwolić na inwestowanie? Można je też odwrócić i zapytać czy możesz sobie pozwolić na to by nie inwestować? – szczególnie, gdy wiesz, że Twoja emerytura z ZUS w najlepszym przypadku będzie bardzo, ale to bardzo niska i warta efektywnie około 500-600 zł uwzględniając inflację (ale temu tematowi poświęcę oddzielny artykuł już poza tym cyklem, więc go dzisiaj nie rozwijam). A w najgorszym przypadku emerytury z ZUS wielu z nas nigdy nie zobaczy.

Teoretycznie odpowiedź wszyscy znamy – powinniśmy oszczędzać i inwestować. Im wcześniej zaczniemy – tym lepiej, bo tylko w długim horyzoncie czasowym (np. ponad 25 lat oszczędzania) mamy szansę zaobserwować korzystne działanie procentu składanego. Przy inwestycjach giełdowych, czy w fundusze inwestycyjne, także zaprocentują systematyczność i długi horyzont czasowy. Dzięki nim łatwiej będzie przetrwać nawet kilkuletnie perturbacje na rynkach i osiągnąć satysfakcjonujące stopy zwrotu. Mówię teraz ogólnikami, ale czas na szczegółowe analizy jeszcze przyjdzie. A już w przyszłym tygodniu Zbyszek z bloga APP Funds zajmie się kompleksowym omówieniem sensowności i zasadności posiadania rachunków IKE/IKZE.

Dla uściślenia uwagi: ja dzisiaj poprzez “inwestowanie” rozumiem regularne wyciąganie pieniędzy z tradycyjnego portfela i wkładanie ich do portfela inwestycyjnego, w ramach którego, np. można kupować akcje, jednostki funduszy inwestycyjnych, kruszce itd. To nie jest pełna definicja inwestowania, gdyż istnieją również inne strategie, np. inwestycją (skądinąd całkiem dobrą) może być przeznaczenie swojego czasu na poszukiwanie lepszej i/lub lepiej płatnej pracy (jedno nie musi iść w parze z drugim), zakup konkretnego “akcesorium”, które ma nam pomóc uzyskać przychód itp. – ale o tym także dzisiaj nie piszę.

No więc wracając do tematu – czy możesz sobie dzisiaj pozwolić na to, by co miesiąc przeznaczać, np. 200-500-1000 zł na inwestycje? To dobry moment, by zastanowić się nad tym, czym inwestowanie nie jest…

Tagi: inwestycje, pieniądze, długi, portfel inwestycyjny.